wtorek, 15 października 2013

Dudzia Ma Kota!

                                                                      Dudzia Ma Kota!
Joasiu choć bo spóźnimy się na autobus! Mama Joasi zawsze odprowadza ją na autobus.Joasia nigdy nie lubiła wcześnie wstawać ,ale dzisiaj był wyjątkowy dzień. Z mamą jechały do babci W tej samej chwili ktoś zadzwonił do drzwi. To była koleżanka Joasi Dudzia.
-O cześć Joasiu - Krzyknęła Dudzia.
Ja już myślałam ,że nie przyjdziesz!. Oj na śmierć zapomniałam przecież miałyśmy jechać do schroniska!
Przepraszam Dudzia ,ale dziś nie możemy jechać z tobą bo jadę do babci!!!
-Aha ,ok - Jąkneła pod nosem Dudzia.
Zaczekaj już wiem co zrobimy!
Dzisiaj nie pójdziemy do Szkoły! - powiedziała zaskakującym tonem mama Joasi.
Superowo oo!!!!!! - Wybuchł wieli krzyk.
 - Cisza!!! - Nie możemy tracić czasu na takie bzdury - Powiedziała stanowczym tonem mama.
-Jedziemy do schroniska!
- Niedługo będę mogła adoptować kotkę - rzekła Dudzia.
- Naprawdę to świetnie!!! - od powiedziała Joasia
- Musimy tylko podpisać jakieś dokumenty i to wszystko!!! - Dodała z podnieceniem Dudzia.
- Moja babcia ma kotkę i niedługo się okoci!
                                                            ALE NAM SIĘ ZŁOŻYŁO!!!!!
                                                    A ...Prawda.............................................
Mama Dudzi wyszła z uśmiechem na twarzy.
- I jak? I jak?! - Krzyknęła Dudzia.
- A jak myślisz? Jutro możemy adoptować kotkę!!!
                                                
                                                Ale świetnie! A oto jej zdjęcie:
Jaka Ona śliczna!!!! - Wykrzyknęły chórem dziewczynki.
Nagle zadzwonił telefon Joasi.
- Halo - Wesołym tonem powiedziała Joasia.
- Aha - Jej głos natychmiast owo posmutniał
- Pa - Skończyła
Mamo wygląda na to , że pójdziemy do szkoły.
Babcia Jest chora...........
O nie !
O nie!
O nie!
Witam na lekcji matematyki jak tam po weekendzie dzieci?
Joasia wyciągnęła kartkę i pożyczyła długopis od Dudzi.
Pani zerknęła na dziewczynkę i spytała : Joasiu nie masz długopisu ani zeszytu?
Dziś zapomniałam proszę pani :(
No to jest kropka wpisuję do dziennika a wiadomo było ,że 3 kropki = 1 Katastrofa!
- Czemu macie takie smutne minki? - Zapytała mama.
- Dostałam 1 - Oznajmiła-Dudzia
- A ja kropkę - Powiedziała Joasia
O jej jedna 1 i kropka to nie koniec świata chodźcie do domu humor poprawi wam ciepła herbata z miodem...
                                                  CIĄG DALSZY NASTĄPI!!....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz